< powrót

1957

 

30 czerwca 1957,
Gdynia, Dni Morza i Marynarki Wojennej

6 Ił-28R z 15. SELR MW
Rozkazem Dowódcy 33 DLMW Nr 089 z dnia 24.06.1957 eskadra zostaje wyznaczona do przeprowadzenia defilady lotniczej w składzie 6 załóg nad Gdynią. Dowódca eskadry ustalił następujące załogi i samoloty do wzięcia udziału w defiladzie:

załoga Nr 1 - Ił-28R nr 02 d-ca załogi kmdr ppor. pil. Teodor FIGIEL
załoga Nr 2 - Ił-28R nr 01 d-ca załogi ppor. mar. pil. Eugeniusz TYLAK
załoga Nr 3 - Ił-28R nr 03 d-ca załogi ppor. mar. pil. Józef HOWANIEC
załoga Nr 4 - Ił-28S nr S-3 d-ca załogi por. mar. pil. Stanisław WASILEWSKI
załoga Nr 5 - Ił-28 nr 5 d-ca załogi por. mar. pil. Adam MICHAŁEK
załoga Nr 6 - Ił-28 nr 7 d-ca załogi ppor. mar. pil. Stefan SKUBEL

 

24 sierpnia 1957,
Warszawa, Babice,

 

8 września 1957,
Warszawa, Babice, Święto Lotnictwa

W czasie treningów do defilady, 1 sierpnia 1957 r. w okolicach miejscowości Brudzewo rozbił się Ił-28 z 7. PLB. Załoga w składzie: ppor. pil. Tadeusz Adamski, ppor. nawig. Jan Murawski, ppor. Roman Domka, kpr. Roman Gościniewicz (Gościuniewicz) zginęła.

Na kierownika uroczystości wyznaczono płk. Tadeusza Krepskiego - zastępcę Dowódcy WL i OPL OK ds. szkolenia. Pierwsza jej część zaplanowana została jako pokazy dynamiczne w powietrzu (zarówno lotnictwa cywilnego, jak i wojskowego) i składała się z 27 punktów trwających po kilka minut. W drugiej części miała odbyć się defilada powietrzna połączona z pokazowym startem i lądowaniem 75 Lim-2 z 1., 21. i 39. PLM pod dowództwem płk. Edwarda Chromego. W tych największych pokazach lotniczych udział wzięło około 500 statków powietrznych.

Punktualnie o 15:30 rozpoczęło się przemówienie powitalne, następnie odegrano hymn państwowy, a po nim dano sygnał do rozpoczęcia pokazów.

Jako pierwsze, tuż po sygnale pojawiły się 3 CSS-13 z flagami: państwową, lotnictwa wojskowego i miasta stołecznego Warszawy. Maszyny pilotowali: Romuald Gudel, Jerzy Jędrzejewski i Ludomił Widawski. Dwupłatowce przeleciały nisko nad trybuną honorową.


Foto R. Witkowski

Po samolotach z nieba "spadły" spadochroniarki: mistrzyni świata Romana Skatulska oraz wicemistrzynie: Chmielarczyk i Kosina. Skok wykonały z wysokości 1300 m z opóźnieniem 15 s.

Następnie przyszła pora na szybowce. Rozpoczęły ją trzy szybowce holowane przez Jak-12 z pilotem por. Greckim. Za sterami szybowców zasiadali: I. Kucharski, S. Majerowski, W. Sznurowski. Tuż za nimi wystartowały za wyciągarką następne 3 szybowce pilotowane przez: A. Adamkiewicz, J. Pasierski, J. Stojda.

Po szybowcach na niebie hałasowały ścigające się 4 Jak-18, za sterami których siedzieli: Z. Feliga, S. Kopacz, K. Wunsche, J. Zalewski.

Potem powróciły szybowce: 12 szybowców Mucha-100 dało efektowny pokaz grupowej akrobacji na najwyższym poziomie. Publiczność zachwycili szybownicy: J. Michalski, J. Sołtykiewicz, Z. Redas, D. Sochacka, A. Fuksziewicz, Cz. Bronikowski, S. Smoliński, J. Piekutowski, W. Łanecka, J. Sobieszczański, J. Stupnicki, H. Sienkiewicz.

Pilot oblatywacz z Instytutu Lotnictwa - Andrzej Abłamowicz - zaprezentował w wiązance figur wyższego pilotażu nowo skonstruowany samolot TS-8 Bies.

Z An-2 grupowy skok z 15 s opóźnieniem wykonali spadochroniarze: M. Wojtkowska, J. Koss, L. Jaske, H. Szymański, J. Otulak.

Trzy Zliny-26 pilotowane przez: A. Bayera, J. Młocka, Z. Przyjemskiego strącały balony.

Dwaj spadochroniarze - P. Lipowczan, J. Wójcik - wykonali skok kombinowany.

Nad pasem startowym Zlin-26 ścigał się z motocyklem.

Akrobację grupową wykonały 3 szybowce Jaskółka pilotowane przez Kucharskiego, Majerowskiego, W. Sznurowskiego.

Następnie kolejnych 6 szybowców (Jastrząb, Jaskółka) dało dynamiczny pokaz akrobacji. Swoje umiejętności prezentowali: J. Wojnar, E. Kapała, J. Kurpiela, Z. Kirakowski, A. Brzuska, J. Łącki.

Około godziny 16:00 pokaz akrobacji zespołowej na Jak-18 przedstawiły: mjr Irena Karpik-Sosnowska, kpt. Zofia Andrychowska, por. Halina Wieczorek z Oficerskiej Szkoły Lotniczej. Trzy Jaki wykonały jednocześnie wywrót na lewe skrzydło z przejściem do nurkowania. Po rozpędzeniu ustawiły się w kolumnę i przeszły do wykonania pętli, z której wychodziły w lewo zawrotem bojowym. Następnie powtórzyły ten układ wykonując wywrót w prawo. Po chwili w ugrupowaniu kolumny zaczęły zacieśniony wiraż, a po wykonaniu wywrotu w prawo przejście do trzech pętli w "diabelskim młynie". Potem w zwartym ugrupowaniu klina każda z pań wykonała po trzy beczki w prawo i w lewo. Na koniec przeleciały w formacji kolumny na małej wysokości wykonując na przemian beczki w prawo i w lewo.

Po trwających już ponad godzinę pokazach do akcji wkroczyło lotnictwo sanitarne - śmigłowiec SM-1, samoloty CSS-13 i Jak-12.

Następnie piloci z Centrum Wyszkolenia Lotniczego pod dowództwem mjr. Kozielskiego na samolotach Jak-18 wykonali wiązankę figur wyższego pilotażu. Był to ostatni publiczny występ tego typu samolotu.

Potem z murawy lotniska metodą samolotową wystartował śmigłowiec SM-1 z OSL w Dęblinie pilotowany przez mjr. Gustawa Ciastka. Na ciągniętej przez siebie linie holował szybowiec Jaskółka. Po osiągnięciu ok. 500 m wysokości śmigłowiec zatrzymał się, a szybowiec zawisł pionowo pod nim. Po chwili SM-1 ruszył ponownie do przodu, po przyjęciu przez szybowiec pozycji poziomej, pilotujący go Jerzy Adamek odczepił się od holu i wykonał kilka figur pilotażowych. Był to zaprezentowany po raz pierwszy na świecie start szybowca przy użyciu śmigłowca!


SM-1, Babice 1957
Foto z archiwum M. Mikołajczuka

Akrobację na samolocie CSS-13 zaprezentowała Elżbieta Pogorzelska. Podczas pętli, w jej górnym położeniu, od samolotu oddzieliła się sylwetka człowieka. Przerażona publiczność obserwowała jak spada w dół nie otwierając spadochronu. Po uderzeniu w ziemię na lotnisku zapadła cisza... Spiker wyjaśnił, że był to specjalny numer, a skoczek okazał się manekinem.

Na zakończenie części "śmigłowej" pokazów wystąpiły 3 Zliny-26 z Aeroklubu Warszawskiego. Piloci - Z. Dudzik, J. Menet, P. Adamiec - dali wspaniały pokaz akrobacji zespołowej.

 

Potem na niebie zakrólowało lotnictwo bojowe.

Tę część rozpoczął pokazem wyższego pilotażu kpt. Antoni Łącki na Lim-2 "1910" z 29. PLM. "Po jego występie chodziła legenda, że kręcił z takimi przeciążeniami, aż jego MiG miał po wylądowaniu zwichrowane skrzydła, ale czy to prawda, teraz już tego nie zweryfikujemy."

Po kilku minutach nad lotniskiem rozegrała się pozorowana walka powietrzna z użyciem 'ślepej' amunicji - 2 Lim-2 "1629" i "1619" - pilotowne przez por. Makiewicza i por. Ziembickiego z 29. PLM

Później nastąpił pokaz grupowej akrobacji 3 Lim-2 dowodzonych przez kpt. Józefa Sobieraja (oraz por. Bolesław Kajetańczyk i por. Czesław Bil) ("1315", "1316" i "1319") z 62. PLM. Piloci w minimalnych odstępach od siebie wykonali m.in. beczkę na wznoszeniu wokół osi prowadzącego, a zakończyli pokaz efektownym rozejściem na wznoszeniu.

Kolejne 2 Lim-2 ("1401" i "1102") pilotowane przez por. Chlebowskiego i por. Bakalarskiego z 2. PLM w drugim przelocie nad lotniskiem zaprezentowały lot "lustrzany".


Foto z arch. M. Mikołajczuka


Na małej wysokości nad lotniskiem przeleciała piątka Lim-2 dowodzonych przez kpt. Zygmunta Dębowskiego (oraz kpt. Grundman, por. Mielczarek, kpt. Figurski, por. Bogusz, "1309", "1012", "927", "1001", "1026") z 1. PLM. Na wznoszeniu każda z maszyn ciągnęła za sobą dwie smugi dymu. Następnie wykonano program akrobacji zespołowej zakończony efektownym rozejściem.


Foto z archiwum R. Grundmana

Jeszcze podczas pokazu tej piątki na pasie nr 2 ustawiona grupa 78 Lim-2 uruchamiała swoje silniki. Gdy tylko niebo opustoszało na pas nr 1 ruszyła prowadząca trójka Lim-2 pod dowództwem płk. Edwarda Chromego rozpoczynając pokaz grupowego startu kolejnych piętnastu piątek. Po kilku minutach wszystkie maszyny były już w powietrzu, by poza zasięgiem wzroku publiczności wejść w ugrupowanie defiladowe.

Nad lotniskiem tymczasem zaprezezntował się w dziesięciominutowym pokazie szturmowania celów naziemnych klucz 4 Lim-2 prowadzony przez kpt. Michała Polecha z 21. SPLR.

 

Po kilku minutach oczekiwania defiladę powietrzną rozpoczął przelot z prędkością 500 km/h lidera: Ił-28 pilotowanego przez dowódcę 5. DLB ppłk. Juliana Paździora w asyście 4 Lim-2 pilotowanych przez bohaterów bitwy o Anglię: mjr. W. Króla, mjr. I. Olszewskiego, mjr. W. Łokuciewskiego i mjr. Łukomskiego.


Foto z arch. M. Mikołajczuka

W odległości 4 km za liderem w przeleciało w dwóch formacjach po pięć pięciosamolotowych klinów Ił-28 (łącznie 50 maszyn). Pierwszą grupę prowadził dowódca 7. PLB mjr J. Wójcik, a w jej skład wchodziły 3 kliny z 7. PLB i 2 z 35. PLB. Drugiej grupie złożonej z maszyn 33. PLB przewodził dowódca tego pułku mjr J. Adamiec.


Foto Kronika 7. PLB

Po bombowcach w odstępie minuty pojawiły się kolejno cztery 75 samolotowe formacje myśliwców Lim-2 (300 maszyn!).
Pierwszą formację prowadził dowódca 11. DLM ppłk Z. Ulanowski, a dwie następne 25 samolotowe grupy prowadzili: mjr Bondzior z 26. PLM i ppłk Paduch z 4. PLM.
Drugą formację prowadził dowódca 7. DLM płk E. Chromy, a dwie następne grupy prowadzili: mjr Kałkus z 1. PLM i mjr Michałowski z 31. PLM.
Trzecią formację prowadził dowódca 6. DLM ppłk Andrzej Rybacki, a dwie następne grupy prowadzili: mjr Kowal z 38. PLM i mjr Pelc z 29. PLM.
Czwartą formację prowadził dowódca 10. DLM ppłk Franciszek Kamiński, a dwie następne grupy prowadzili: mjr Kapciuch z 62. PLM i ppłk Kamela z 28. PLM.
Przelot 300 odrzutowców trwał kilka minut, publiczność odniosła wrażenie, że samoloty krążą po dużym okręgu.

Po tym spektakularnym przelocie, publiczności zaprezentowano po raz pierwszy samoloty Lim-5 i MiG-17PF. Dwa pięciosamolotowe kliny wystawiły 39.PLM i 21. SELM. Na dowódce ugrupowania wyznaczono kpt. Stanisława Wdowczyka. Oprócz niego 39.PLM reprezentowali: mjr A. Buczyński, por. K. Ciapała, por. S. Steczek, por. T. Mikuła (widoczne n/b: "103", "206", "207", "301"). 21. SELM reprezentowali: por. R. Knysz, por. R. Operacz, por. J. Jadczuk, por. H. Dańko i por. R. Mazerski. Maszyny przeleciały na małej wysokości z prędkością 1000 km/h z włączonymi dopalaczami.


Pierwsza publiczna prezentacja Lim-5 z 39. PLM
Foto zbiory S. Steczka

Zaraz po nich do lądowania podeszło 75 Lim-2, które uczestniczyły w defiladzie, a stacjonowały na lotnisku na Babicach. Samoloty lądowały parami i trójkami, po czym skołowywały na miejsce postoju.

Na zakończenie uroczystości odbył się start balonu Syrena, którego pilotem był inż. Nowacki.

Dwugodzinną imprezę przy dopisującej pogodzie obejrzało 300 tysięcy osób przybyłych z całego kraju.

Babickiej defiladzie i pokazom poświęcony jest obszerny artykuł (na którym się oparłem) pt. Największa rewia lotnictwa polskiego autorstwa Mariana Mikołajczuka, opublikowany w 31 numerze Lotnictwa z szachownicą (nr 1/2009).

 

11 września 1957,
Cierlicko - Czechosłowacja, Żwirkowisko,

W 25 rocznicę tragicznej śmierci Żwirki i Wigury nad Cierlickiem Górnym przedefilował klucz Lim-2 z 39. PLM pod dowództwem kpt. Czecha i jeden Ił-28 z powidzkiego pułku pilotowany przez ppłk. Czarneckiego.

 

_________________________________
Polskie defilady i pokazy lotnicze 1945-1989, www.lotnictwo.net.pl
Polskie lotnictwo wojskowe 1945-1980
, Cz. Krzemiński, WKiŁ 1989
Jak-18 w polskim lotnictwie wojskowym cz. 2, praca zbiorowa, Lotnictwo z szachownicą, nr 12
Latałem w 39-tym, Jerzy Brzosko, Lotnictwo z szachownicą, nr 15
36. SPLT, Marian Mikołajczuk, Piotr Michalski, Lotnictwo z szachownicą, nr 21
Samoloty Lim-5 i Lim-6 w polskim lotnictwie wojskowym cz. I, Marian Mikołajczuk, Jerzy Gruszczyński, Lotnictwo 5/2009
Największa rewia lotnictwa polskiego, M. Mikołajczuk, Lotnictwo z szachownicą, nr 31
7. Pułk Lotnictwa Bombowo-Rozpoznawczego, M. Mikołajczuk, J. Gruszczyński, Rossagraph 2006

< powrót