Historia Oleśnicy

Forum pasjonatów historii Oleśnicy
Dzisiaj jest sob lip 21, 2018 11:10 am

Strefa czasowa UTC+2godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
Post: czw paź 04, 2007 9:41 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw paź 04, 2007 9:29 pm
Posty: 49
Pierwszy mój temat na tym forum, zobaczymy jak się rozwinie :). Jak zapewne szanowni forumowicze słyszeli, funkcjonuje teoria jakoby pozostałe na lotnisku samoloty były pocięte przez pracowników ZNTK. W związku z tym czy ktoś znalazł jakiegoś świadka tych wydarzeń ?? Pamiętajmy że mówimy tu o może nawet ponad setce maszyn, to nie mogła być jednorazowa akcja a długotrwała planowa operacja. Myśle że usłyszeć relacje o tym od osoby która brała w tym udział byłoby niesamowicie ciekawe i pomogłoby ustalić kilka brakujących puzzli w układance.


Zgłoś ten post
Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
Post: czw paź 04, 2007 10:35 pm 
Offline
Dyrektor Forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 21, 2007 3:01 pm
Posty: 1015
Dodam, że chodzi o samoloty, które Niemcy zniszczyli wycofując się z lotniska przed natarciem radzieckim. Ich liczba waha się w zależności od źródła: od 110 do ponad 200 maszyn.

_________________
Paweł


Zgłoś ten post
Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
Post: pt paź 05, 2007 9:48 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw paź 04, 2007 9:29 pm
Posty: 49
no właśnie z tą liczbą to też jest kwestia sporna 200 podają źródła radzieckie (pamiętajmy że dane o zdobyczach wojennych mogły być znacząco zawyżone!), nie wiem niestety jak wygląda to w opinii niemieckiej, świadek mógłby coś uściślić, na pewno było tych maszyn bardzo dużo :twisted: , pamiętam jak jeden Pan opowiadał jak wykręcał "czerwone lampki" z samolotów stojących wzdłuż lasu (było to w latach 50'tych).


Zgłoś ten post
Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
Post: sob paź 06, 2007 3:06 pm 
Offline

Rejestracja: pt paź 05, 2007 10:28 am
Posty: 4
Wiem o czymś, co wiąże się z okresem mocno powojennym i sprzętem zdecydowanie nie niemieckiego pochodzenia. Onegdaj spotkałem lotnika, który przeprowadzał do Oleśnicy samoloty LLP w celu ich składowania i ewentualnej kasacji. Chodziło o konstrukcje typu Jak-9, Ił-2, Ił-10 używane w jednostkach bojowych na części do innych latających maszyn tych samych typów w czasach, gdy wprowadzano do eksploatacji samoloty nowszych generacji, w tym z napędem odrzutowym. Oleśnica była czymś, czym teraz jest Baza Statków Powietrznych w podkatowickich Mierzęcicach. Według wspomnień świadka, przygotowane do spisania ze stanu maszyny doprowadzano do stanu ledwo "zdatnego do użycia", zbierano je w formację przewodzoną przez samolot ze sprawnymi przyrządami pilotażowo-nawigacyjnymi i w warunkach dobrej widoczności przerzucano z całej Polski do Oleśnicy. Samo lotnisko przypominało z wyglądu hangar lotniskowca, taki był na nim tłok. Lotnicy, po przyprowadzeniu samolotów do Oleśnicy, powracali do swych jednostek drogą lądową, albo - jak mieli szczęście - "litką" (Li-2). Zgromadzony sprzęt był wstępnie kwalifikowany jako ZN (zapas nienaruszalny), jednak stany techniczne kwalifikowały go kasacji, co też stopniowo realizowano. Nie sądzę aby udało się szybko ustalic liczbę maszyn skasowanych samolotów - trzeba by długo grzebac w dawnych archiwach WLOP, znajdujących się obecnie w Rembertowie.
Paweł


Zgłoś ten post
Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
Post: ndz paź 07, 2007 9:34 pm 
Offline
Dyrektor Forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 21, 2007 3:01 pm
Posty: 1015
Wydaje mi się, że poniemieckie maszyny musiały zostać jakoś "zagospodarowane" by zrobić miejsce samolotom radzieckim, które atakowały Festung Breslau. Kolega Alkali napisał, że "bratnia armia" stała na lotnisku co najmniej do grudnia 1947r.
Z tego co wiemy, Niemcy niszczyli swój sprzęt wrzucając do kabiny granat. Czy Rosjanie ładowali te pozostałości na wagony i wio na wschód? Paweł, wiesz coś o takich przypadkach? Czy sprzęt ten jako do cna wraży był cięty niezależnie od stanu na żyletki?

Możemy wstępnie ustalić, że opisane przez korupa "cmentarzysko" działało w Oleśnicy pomiędzy 1950/51 (pierwsze maszyny odrzutowe), a jesienią 1955 - przenosiny do Oleśnicy TOSWL. Pokrywałoby się to z tym, co napisał Mateusz - o "wykręcaczu" czerwonych lampek w latach 50 ;)


Zgłoś ten post
Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
Post: ndz paź 07, 2007 11:45 pm 
Offline

Rejestracja: pt paź 05, 2007 10:28 am
Posty: 4
Na mocy aneksu do umowy o "braterskiej pomocy", czy czymś takim, Wielki Brat automatycznie stawał się właścicielem wszelkiego niemieckiego mienia, cywilnego i wojskowego, na terenach zajętych przez Armię Czerwoną. Jeszcze przed zakończeniem wojny Rosjanie zbierali wraki wszystkiego jak się tylko dało. Pozyskiwali z nich głónie wysokogatunkową stal i metale nieżelazne. W przypadku samolotów, obiektem porządania były także przyrządy pilotażowo nawigacyjne, które można było wykorzystac na częsci. Z tego względu wraki, niemal bez względu na ich stan, ładowano na wagony i wysyłano do Sojuza. Inna sprawa, że w punktach przyjmowania tego typu dóbr pracowali znawcy, którzy potrafili rozpoznac unikalne elementy wyposażenia i skierowac je do badań, zamiast na przetop.
Jestem zatem przekonany, że gdy Oleśnicę przejęły władze polskie nic niemieckiego już tam nie było. Oczywiście wyjątki się zdarzają i do tej pory na obrzeżach lotnisk wala się sporo poniemieckiego śmiecia. Jednak takie wraki, jak te przedstawione na Forum stanowiły mienie radzieckie i były przez odpowiednie władze zagospodarowywane. Z "wieści gminnych" wiem, iż na niekórych lotnikach wraki stały sobie spokojnie jeszcze długo, ku uciesze lokalnej ludności (£ambinowice na przykład), bo żadna władza się nimi nie zajmowała.
Co do wspomnianych wjątków, o trafiłem przypadkiem na inną rzecz, aczkolwiek nie związaną z samolotami. Na terenach przynajmniej dwóch jednostek na ziemiach "odzyskanych", jeszcze do lat sześcdziesiątych, znajdowały się niemieckie pojazdy różnych typów. Jeden ze świadków wspomina, iż na ogrodzonym terenie przylegającym do ZN stało zakonserwowanych kilkanaście ciężarówek i pojazdów opancerzonych. Ich stan wizualny nie był nalepszy, ale od smaru aż kapało. Zatem nie wszystko trafiło się "wyzwolicielom". A z drugiej strony po co przechowywano stare ciężarówki?
A historię o dziesiątkach parowozów stojących onegdaj w rejonie Malborka (bądź Tczewa, bo różne wersje słyszałem) znacie? Ponoc trzymano je na wypadek ataku jądrowego, kiedy żaden elektrowóz, ani spalinówka, nie ruszy.
Paweł


Zgłoś ten post
Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
Post: pt paź 12, 2007 9:28 am 
Offline
Dyrektor Forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 21, 2007 3:01 pm
Posty: 1015
W jednym z artykułów w ostatnim "Oleśniczaninie" (nr 237/41, str. 11), autorka powołuję się na monografię Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego. Jednym z jej autorów jest Stanisław Heidner. W tekście pojawia się także pan Zbigniew Winnicki, "który w firmie przy ul. Moniuszki przepracował czterdzieści lat."

Może w monografii będzie jakaś wzmianka o samolotach? Warto byłoby dotrzeć też np. do pana Winnickiego bądź innych długoletnich pracowników ZNTK.

_________________
Paweł


Zgłoś ten post
Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7 ] 

Strefa czasowa UTC+2godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Możesz tworzyć nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group